Serce ma własny rytm i w braku wpływów nerwowych oraz hormonalnych węzeł zatokowo-przedsionkowy wyznaczałby około 100 uderzeń na minutę, a tętno spoczynkowe jest tym rytmem obniżonym przez stały wpływ układu nerwowego. Zależy więc od dwóch rzeczy naraz – od pracy samego rozrusznika serca i od tego, jak mocno nerwy go w danym momencie hamują.
W kohorcie 92 457 osób noszących opaskę nadgarstkową średnie dzienne tętno spoczynkowe wyniosło 65 uderzeń na minutę, a wartości poszczególnych osób rozciągały się od 40 do 109. Ten rozstęp opisuje badaną grupę i warunki jej pomiaru, a nie wartość właściwą dla kogokolwiek. Ta sama osoba dostanie zresztą różne liczby zależnie od pozycji ciała, godziny i użytego urządzenia.
Kolejne części wyjaśniają samo pojęcie i warunki, w których dwa pomiary opisują to samo. Dalej pochodzenie rytmu serca w węźle zatokowo-przedsionkowym oraz udział nerwu błędnego i układu współczulnego. Na końcu rozrzut wartości między ludźmi, spór o przyczynę niższego tętna u osób wytrenowanych, zmienność z dnia na dzień i wpływ pory dnia oraz pory roku.
|
Czym jest tętno spoczynkowe?
Tętno spoczynkowe to liczba uderzeń serca na minutę zmierzona w spoczynku. Przegląd z „Trends in Cardiovascular Medicine” (2023) opisuje je jako wielkość współokreślającą pojemność minutową serca oraz jako złożenie wpływów fizjologicznych, w tym napięcia współczulnego i przywspółczulnego, obok samego rytmu własnego węzła zatokowego.
Pojemność minutowa to objętość krwi przepompowana w ciągu minuty. Napięcie współczulne i przywspółczulne to dwa przeciwstawne wpływy nerwowe, o których mówi dalsza część tekstu. Tętno spoczynkowe nie jest wielkością prostą, którą organizm ustawia raz, lecz sumą kilku wpływów działających w danym momencie na jeden rozrusznik.
Sama liczba nie opisuje przy tym niczego bez warunków, w jakich powstała, a dwie duże prace o tętnie spoczynkowym mierzyły co innego. Dla pracy z „PLoS One” (2020) wartość dzienną wyliczało urządzenie noszone na nadgarstku, przez co najmniej 20 godzin na dobę, co najmniej dwa dni w tygodniu i przez co najmniej 35 tygodni. W zbiorze z „NPJ Digital Medicine” (2019) pomiary wykonywali sami użytkownicy, na żądanie, aplikacją w telefonie, a praca opisuje je jako wartości „real-world”, czyli pochodzące z codziennego życia, nie z protokołu spoczynkowego.
Odstępy między kolejnymi uderzeniami nie są przy tym równe, a ich zmienność jest osobnym wskaźnikiem i osobnym tematem. Tętno spoczynkowe bywa natomiast wielkością wejściową dla dalszych obliczeń. Wzory na intensywność biegu, do których wchodzi, opisuje osobny tekst o strefach tętna w bieganiu.
Kiedy dwa pomiary tętna spoczynkowego opisują to samo?
Pomiar tętna spoczynkowego opisuje to samo zjawisko dopiero razem z warunkami, w jakich powstał. W pomiarze u 4051 osób w wieku 60 lat i więcej, opisanym w „Journal of Hypertension” (2019), tętno w pozycji leżącej wynosiło 72,2 uderzenia na minutę, a w pozycji siedzącej 76,3.
Mężczyźni stanowili w tej grupie 44,6 procent, średni wiek wynosił 68,6 roku, a uczestników rekrutowano w podmiejskiej miejscowości pod Szanghajem. Leżenie i siedzenie dały w tym pomiarze różne wartości, przy różnicy istotnej statystycznie, więc nie da się ich traktować jak jednej wielkości. Kierunek różnicy zmierzono w grupie starszej i praca nie rozszerza go na osoby młodsze.
Na odczyt wpływa też samo urządzenie. Zgodność odczytu optycznego z zapisem elektrokardiograficznym wyniosła w zbiorze z „NPJ Digital Medicine” (2019) 0,90 w skali korelacji wewnątrzklasowej, przy jednoczesnym pomiarze obiema metodami u 50 kolejnych pacjentów kliniki kardiologicznej. Skąd urządzenie na nadgarstku bierze samą liczbę, opisuje osobny tekst o tym, jak zegarek mierzy tętno.
Zebrane prace nie podają w abstraktach progu mówiącego, jak długo trzeba pozostać w bezruchu, aby pomiar zaliczyć jako spoczynkowy. Każda praca definiuje spoczynek własnym protokołem, więc porównywanie dwóch wyników wymaga sprawdzenia, jak w każdym z nich spoczynek zdefiniowano.
Skąd bierze się rytm serca, kiedy nikt go nie przyspiesza?
Rytm nadaje wyspecjalizowana tkanka w samym sercu. „Pacing and Clinical Electrophysiology” (2010) nazywa węzeł zatokowo-przedsionkowy pierwotnym rozrusznikiem serca, a przegląd z „World Journal of Cardiology” (2015) podaje, że w braku wpływów nerwowych i hormonalnych węzeł wyznaczałby około 100 uderzeń na minutę.
Węzeł zatokowo-przedsionkowy to skupisko komórek w prawym przedsionku, które wytwarzają pobudzenie samodzielnie. Uderzenia serca pochodzą z ich rytmicznych wyładowań, powstających wewnątrz samego narządu, i dopiero na tym rytmie pracują nerwy oraz hormony. Wartość około 100 uderzeń na minutę nie opisuje więc tętna człowieka, a stanu hipotetycznego, w którym żaden wpływ zewnętrzny do węzła nie dochodzi.
Sam rozrusznik nie jest przy tym pojedynczym punktem. Mapowanie z użyciem markerów molekularnych pokazało, że tkanka rozrusznikowa zajmuje w prawym przedsionku większy obszar, niż wcześniej sądzono, a obok węzła opisano strefę przywęzłową o cechach pośrednich między nim a mięśniem przedsionka. Bezkontaktowe mapowanie ludzkiego węzła o wysokiej rozdzielczości wykazało wiele miejsc, w których pobudzenie się rozpoczyna, oraz preferowane drogi jego przewodzenia, co opisuje przegląd z „Current Opinion in Cardiology” (2011).
Za samo powstawanie rytmu odpowiada więcej niż jeden mechanizm. Prąd rozrusznikowy, w literaturze nazywany prądem If i tworzący „zegar błonowy”, nie odpowiada za automatyzm węzła w pojedynkę – ten sam przegląd z 2011 roku wskazuje obok niego znaczenie „zegara wapniowego”. Chodzi o rytmiczny obieg wapnia w komórce. Wśród molekularnych ogniw przebudowy węzła w starzeniu przegląd z 2011 roku wymienia utratę ekspresji koneksyny 43 oraz obniżenie prądu wapniowego typu L. Wiedza o architekturze molekularnej węzła, a zwłaszcza o ekspresji kanałów jonowych i jej związku z rozrusznikowaniem, jest dziś obszerna, co podsumowuje przegląd z 2010 roku.
Jak układ autonomiczny zmienia tętno wobec rytmu własnego serca?
Układ nerwowy pracuje na tym rytmie w dwie strony. Przegląd z „World Journal of Cardiology” (2015) opisuje częstość i siłę skurczu jako regulowane przez układ nerwowy, hormony i inne czynniki, bo tętno musi zmieniać się wraz z zapotrzebowaniem komórek na tlen i składniki odżywcze.
Układ autonomiczny to część układu nerwowego działająca bez udziału woli. Jego dwie części wpływają na węzeł przeciwstawnie, a kierunek każdej z nich najlepiej widać wtedy, gdy jedną z nich zniesie się farmakologicznie. Główną drogą wpływu przywspółczulnego jest nerw błędny. Po jego zablokowaniu u 10 osób trenujących wytrzymałościowo i 7 nietrenujących tętno rosło podczas wstrzymania oddechu, a praca z „Applied Physiology, Nutrition, and Metabolism” (2023) opisała to jako ujawnienie silniejszego wpływu współczulnego w braku napędu przywspółczulnego.
Oba wpływy rozdziela się w pomiarze blokadą farmakologiczną. Autorzy pracy z „International Journal of Sports Medicine” (2014) zastosowali wybiórczą blokadę atropiną i esmololem, a z zapisu wyliczyli efekt wagalny, rytm własny serca oraz modulację przywspółczulną i współczulną. Obok nerwów działają wpływy hormonalne, wskazane w przeglądzie z 2015 roku jako drugi układ regulujący pracę serca.
Jak bardzo tętno spoczynkowe różni się między ludźmi?
Różnica między ludźmi jest większa niż zmienność jednej osoby. W kohorcie 92 457 osób badanych przez dwa lata i opisanych w „PLoS One” (2020) dzienna wartość tętna spoczynkowego typowa dla jednej osoby różniła się od typowej dla innej nawet o 70 uderzeń na minutę.
Kohorta ta objęła osoby ze wszystkich 50 stanów, które nosiły nadgarstkowy czujnik tętna w okresie od marca 2016 do lutego 2018 roku. Wartości dzienne udało się zebrać dla mediany 320 dni na osobę, co dało blisko 33 miliony pomiarów dobowych. Średnie dzienne tętno spoczynkowe wyniosło w tym zbiorze 65 uderzeń na minutę, a wartości poszczególnych osób rozciągały się od 40 do 109.
Rozstęp od 40 do 109 uderzeń opisuje tę grupę i ten sposób pomiaru. Nie jest zakresem, do którego dałoby się przyłożyć własny wynik. Zebrane w tej pracy dane pokazują bowiem, że poziom typowy dla jednej osoby bywa odległy od poziomu typowego dla innej, a przy tym u większości osób ten własny poziom trzyma się w czasie.
Które cechy różnicują te wartości?
Średnie w tej kohorcie różniły się istotnie zależnie od wieku, płci, wskaźnika masy ciała i przeciętnej długości snu. Kierunki trzech z tych związków wynikają z drugiego dużego zbioru. Opisano go w „NPJ Digital Medicine” (2019), gdzie 66 788 uczestników wykonało 3 144 332 pomiary, a średnie tętno wyniosło 79,1 uderzenia na minutę przy odchyleniu standardowym 14,5. W analizie wieloczynnikowej z wyższym tętnem wiązały się liczba chorób towarzyszących, płeć żeńska i rosnący wskaźnik masy ciała, a rosnący wiek wiązał się z tętnem niższym.
Obie średnie, 65 i 79,1 uderzenia na minutę, nie są ze sobą sprzeczne, bo opisują pomiary robione inaczej. Pierwsza pochodzi z czujnika noszonego przez większą część doby, druga z pomiarów wykonywanych przez użytkowników w dowolnym momencie dnia.
| Czynnik | Zmierzony związek z tętnem spoczynkowym | Praca, rok i liczebność |
|---|---|---|
| Wiek | Związek istotny (2020); w drugim zbiorze rosnący wiek wiązał się z tętnem niższym (2019) | „PLoS One” 2020, 92 457 osób; „NPJ Digital Medicine” 2019, 66 788 osób |
| Płeć | Związek istotny (2020); w drugim zbiorze płeć żeńska wiązała się z tętnem wyższym (2019) | „PLoS One” 2020, 92 457 osób; „NPJ Digital Medicine” 2019, 66 788 osób |
| Wskaźnik masy ciała | Związek istotny (2020); w drugim zbiorze rosnący wskaźnik wiązał się z tętnem wyższym (2019) | „PLoS One” 2020, 92 457 osób; „NPJ Digital Medicine” 2019, 66 788 osób |
| Przeciętna długość snu | Związek istotny (2020); abstrakt nie podaje kierunku | „PLoS One” 2020, 92 457 osób |
| Pora roku | Wartości najniższe w lipcu, najwyższe w styczniu | „PLoS One” 2020, 92 457 osób |
Tabela zestawia pięć czynników, dla których zebrane abstrakty podają związek albo jego kierunek. Wielkości wpływu nie podają abstrakty tych prac – oba raportują istotność związku, nie efekt przypadający na pojedynczy czynnik. Wszystkie te związki opisują wymienione kohorty i ich sposób pomiaru.
Dlaczego osoby wytrenowane mają niższe tętno spoczynkowe?
Przyczyna niższego tętna u osób wytrenowanych jest przedmiotem sporu, a pomiary wskazują na dwa mechanizmy naraz. „Applied Physiology, Nutrition, and Metabolism” (2023) opisuje obniżenie tętna spoczynkowego przez długotrwały trening wytrzymałościowy jako zachodzące częściowo przez wzrost napięcia przywspółczulnego.
Pozostała część tego obniżenia przypada więc na coś innego. Sam fakt różnicy zmierzono w tej pracy bezpośrednio, porównując dwie grupy w spoczynku – osoby trenujące wytrzymałościowo miały wtedy niższe tętno niż nietrenujące. Pytanie, które dzieli badaczy, dotyczy nie istnienia tej różnicy, a jej źródła.
Co pokazuje pomiar po zablokowaniu wpływu nerwów?
Udział nerwów sprawdza się, wyłączając ich wpływ. W „Acta Physiologica Scandinavica” (1980) rytm własny serca uzyskano łączną blokadą wagalną i beta-adrenergiczną, podając dożylnie atropinę oraz propranolol albo metoprolol, i porównano wytrenowanych kolarzy z mężczyznami nietrenującymi.
Rytm własny serca był u wytrenowanych istotnie niższy niż u nietrenujących, i to zarówno w spoczynku, jak i na wszystkich obciążeniach wysiłkowych. Różnica tętna między grupami miała podobną wielkość, około 13 uderzeń na minutę, w spoczynku i przy tym samym procencie pułapu tlenowego, z blokadą autonomiczną i bez niej. Autorzy uznają tę niewrażliwość na blokadę za dowód na składową nieautonomiczną w niższym tętnie dobrze wytrenowanych mężczyzn.
Ta sama praca podaje jeszcze dwa wyniki. Zapas częstości od tętna spoczynkowego do maksymalnego był w obu grupach identyczny, a niższy rytm własny u dobrze wytrenowanych mężczyzn autorzy tłumaczą ostrożnie, wskazując między innymi na powiększenie serca jako możliwe wyjaśnienie.
Czy rodzaj sportu zmienia sam mechanizm?
Zmienia. Pokazał to pomiar w dwóch dyscyplinach. Praca z „International Journal of Sports Medicine” (2014) objęła 13 biegaczy i 11 kolarzy, wszystkich zawodowych i wszystkich mężczyzn, a tętno rejestrowano w spoczynku uderzenie po uderzeniu.
Biegacze mieli niższe tętno spoczynkowe oraz wyższy efekt wagalny, wyższą modulację przywspółczulną i wyższy rytm własny serca niż kolarze. Wniosek pracy mówi, że rodzaj sportu wpływa na poziom niższego tętna spoczynkowego i na mechanizmy jego kontroli. U biegaczy niższe tętno zależało głównie od mechanizmu autonomicznego, a u kolarzy opierało się na mechanizmie nieautonomicznym, który autorzy wiążą prawdopodobnie z przerostem mięśnia sercowego. Jamy serca były w obu grupach podobne, ale kolarze mieli grubszą przegrodę i grubszą ścianę tylną.
Co pokazał pomiar u zwierząt?
Trzeci pomiar wykonano na zwierzętach. Badanie opublikowane w „Nature Communications” (2014) wykazało u myszy, że obniżenie tętna wywołane treningiem nie jest następstwem zmian aktywności układu autonomicznego, a skutkiem zmian elektrofizjologicznych w samym węźle zatokowym. Obniżenie utrzymywało się po zablokowaniu układu autonomicznego u myszy in vivo oraz na odnerwionym węźle in vitro, a wśród zmian opisano szeroką przebudowę kanałów jonowych rozrusznika z obniżeniem HCN4 i odpowiadającego mu prądu If. Zablokowanie tego prądu znosiło różnicę tętna między zwierzętami trenującymi a siedzącymi. Wynik dotyczy myszy i odnerwionego węzła, więc nie przesądza, jaki udział ma ten mechanizm u człowieka.
| Praca i rok | Co dokładnie zmierzono | Wynik |
|---|---|---|
| „Acta Physiologica Scandinavica” 1980, ludzie | Rytm własny serca po łącznej blokadzie wagalnej i beta-adrenergicznej u kolarzy wytrenowanych i mężczyzn nietrenujących | Rytm własny niższy u wytrenowanych; różnica około 13 uderzeń na minutę utrzymuje się z blokadą i bez niej |
| „International Journal of Sports Medicine” 2014, ludzie | Tętno spoczynkowe, efekt wagalny i rytm własny u 13 biegaczy i 11 kolarzy po blokadzie atropiną i esmololem | U biegaczy mechanizm głównie autonomiczny, u kolarzy nieautonomiczny; rodzaj sportu wpływa na mechanizm kontroli |
| „Nature Communications” 2014, myszy | Tętno po treningu przy zablokowanym układzie autonomicznym in vivo oraz na odnerwionym węźle in vitro | Obniżenie tętna utrzymuje się bez udziału nerwów; towarzyszy mu obniżenie HCN4 i prądu If |
Trzy przytoczone pomiary dotyczą tego samego sporu i nie są trzema potwierdzeniami jednej tezy. Gatunek i sposób pomiaru różnicują ich wartość dowodową, bo pomiar u myszy i pomiar u człowieka nie są w tej sprawie dowodami równorzędnymi.
Jak stabilne jest tętno spoczynkowe u jednej osoby z dnia na dzień?
U większości osób wartość dzienna trzyma się blisko własnego poziomu. Praca z „PLoS One” (2020) pokazuje jednak, że 20 procent osób miało co najmniej jeden tydzień, w którym ich tętno spoczynkowe wahało się o 10 uderzeń na minutę albo więcej.
Praca z 2020 roku opisuje wartości jednej osoby jako znacznie bardziej zgodne w czasie, z niewielkim, ale istotnym trendem sezonowym oraz z pojedynczymi, rzadkimi epizodami wychodzącymi poza poziom typowy dla danej osoby. Wahania między dniami wystąpiły więc u części osób z tej samej kohorty, w której większość wartości trzymała się blisko własnego poziomu, i dotyczyły tej samej osoby mierzonej tym samym urządzeniem.
Co wiadomo o snie, kofeinie i nawodnieniu?
Przeciętna długość snu była jednym z czynników różnicujących średnie w tej kohorcie. Powrót do stanu wyjściowego po niedoborze snu mierzono osobno. W badaniu z „Sleep” (2019) 21 zdrowych uczestników przeszło 22-dniowy protokół szpitalny z powtarzanym ograniczaniem snu. Odtworzenie równowagi autonomicznej wymagało według autorów przebiegu obejmującego co najmniej trzy noce po ekspozycji na wiele nocy snu skróconego do około połowy normalnej długości. Praca o niedoborze snu i praca o kofeinie mierzyły jednak zmienność rytmu serca i wrażliwość odruchu z baroreceptorów, a nie samo tętno spoczynkowe. Ich wyniki mówią więc o równowadze wpływów nerwowych, nie o liczbie uderzeń w spoczynku.
Kofeina wypada osobno, bo żadna z dwóch prac nie wykazała swoistego wpływu samej kofeiny na mierzone wskaźniki. Do badania opisanego w „Nutrition Neuroscience” (2016) weszło 77 zdrowych osób, w połowie pijących kawę nawykowo, które wypijały w losowej kolejności espresso, espresso bezkofeinowe albo ciepłą wodę. Autorzy nie znaleźli dowodów na swoisty krótkotrwały wpływ espresso z kofeiną na aktywność wagalną u osób zdrowych, a espresso bezkofeinowe tę aktywność u osób pijących kawę nawykowo hamowało. Zestawienie 17 badań z randomizacją, opublikowane w „Nutrition Reviews” (2024), również nie wykazało istotnego wpływu napojów energetyzujących na tętno spoczynkowe, choć wykazało wzrost ciśnienia tętniczego.
Wpływ nawodnienia zmierzono podczas wysiłku, nie w spoczynku. W „Journal of Sports Sciences” (2023) 17 zawodników gier zespołowych wykonywało 72 minuty biegu w dwóch wariantach podaży płynu. Przy ograniczeniu picia do 60 mililitrów pod koniec tej części pojawiły się zmiany typowe dla niedoboru wody, w tym wyższa osmolalność surowicy, wyższe tętno, silniejsze pragnienie i mniejsza objętość osocza. Abstrakt nie podaje wartości spoczynkowych, więc z tej pracy nie wynika, jak niedobór wody zmienia tętno mierzone w spoczynku.
Jak pora dnia i pora roku zmieniają odczyt?
Godzina pomiaru jest częścią warunków, w jakich powstaje odczyt. W badaniu ośmiu zdrowych mężczyzn opisanym w „Journal of Sleep Research” (2007) tętno miało wyraźny rytm dobowy pochodzenia wewnętrznego, z dopasowanym maksimum o godzinie 16.36.
Uczestnicy mieli średnio 24,4 roku. Protokół prowadzono w układzie skrzyżowanym z podwójnie ślepą próbą, a na początku wydłużonych okresów snu podawano melatoninę albo placebo. Rytm wewnętrzny wyodrębniono w dwóch 29-godzinnych okresach o stałym reżimie czynności, poprzedzających i zamykających dziewięć dni z wydłużoną możliwością snu. Taki układ oddziela wewnętrzny rytm dobowy od samego wzorca aktywności i odpoczynku, bo w okresie o stałym reżimie badany nie zmienia trybu zajęć. Autorzy wnioskują, że wewnętrzna rytmika dobowa wpływa na autonomiczną kontrolę tętna. Czas tych rytmów może się przesuwać pod wpływem wydłużonych okresów snu i odpoczynku, zmian długości dnia oraz podania melatoniny. Dwa pomiary wykonane o różnych godzinach opisują więc różne punkty tej samej krzywej.
Skala roczna też jest widoczna w danych. Wartości z tej samej kohorty z 2020 roku wykazywały zmienność zależną od pory roku, z minimum w lipcu i maksimum w styczniu. Abstrakt tej pracy podaje jednak porę roku, a nie zmierzoną temperaturę otoczenia. Z tego wzorca nie wynika więc, jak duży udział ma w nim sama temperatura, a jak duży pozostałe różnice między latem a zimą.
Najczęstsze pytania o tętno spoczynkowe
Czym tętno spoczynkowe różni się od rytmu własnego serca?
Tętno spoczynkowe to liczba skurczów serca zliczona w ciągu minuty u osoby pozostającej w spoczynku, a rytm własny to tempo pracy samego rozrusznika bez wpływów nerwowych i hormonalnych. W przeglądzie z „Trends in Cardiovascular Medicine” (2023) opisano tętno spoczynkowe jako jeden z wyznaczników pojemności minutowej serca oraz jako sumę wpływów fizjologicznych, do których zaliczono napięcie współczulne i przywspółczulne działające obok rytmu własnego węzła zatokowego. Bez tych wpływów węzeł zatokowo-przedsionkowy pracowałby według przeglądu z „World Journal of Cardiology” (2015) w tempie około 100 uderzeń na minutę. Pomiar u człowieka obejmuje natomiast ten rytm razem z działającymi na niego wpływami nerwowymi i hormonalnymi.
Od czego zależy tętno spoczynkowe?
Od tempa pracy samego rozrusznika oraz od siły wpływów nerwowych i hormonalnych, które na ten rozrusznik działają. Wśród 92 457 osób opisanych w „PLoS One” (2020) średnie zależały istotnie od czterech cech – od płci, wieku, wskaźnika masy ciała i przeciętnej długości snu – a same wartości zmieniały się dodatkowo z porą roku. Kierunki trzech z tych związków podaje zbiór 3 144 332 pomiarów z „NPJ Digital Medicine” (2019), gdzie z tętnem wyższym wiązały się rosnący wskaźnik masy ciała i płeć żeńska, a z tętnem niższym rosnący wiek.
Dlaczego serce bije, kiedy człowiek odpoczywa?
Bo pobudzenie powstaje w samym sercu, a nie przychodzi do niego z zewnątrz. Rolę pierwotnego rozrusznika pełni węzeł zatokowo-przedsionkowy, opisany tak w „Pacing and Clinical Electrophysiology” (2010), a każde uderzenie zaczyna się od rytmicznego wyładowania jego komórek. Rytm nie powstaje przy tym jednym mechanizmem. Według przeglądu z „Current Opinion in Cardiology” (2011) prąd rozrusznikowy If, tworzący „zegar błonowy”, nie wystarcza do automatyzmu węzła, bo obok niego działa „zegar wapniowy”.
Dlaczego sportowcy wytrzymałościowi mają niższe tętno spoczynkowe?
Pomiary wskazują na dwa mechanizmy naraz i różnią się w ocenie ich udziału. Praca z „Applied Physiology, Nutrition, and Metabolism” (2023) przywołuje ustalenie, że długotrwały trening wytrzymałościowy obniża tętno spoczynkowe częściowo przez wzrost napięcia przywspółczulnego, i sama zmierzyła niższe tętno spoczynkowe u osób trenujących wytrzymałościowo. W „Acta Physiologica Scandinavica” (1980) różnica około 13 uderzeń na minutę między wytrenowanymi a nietrenującymi utrzymywała się także po łącznej blokadzie wagalnej i beta-adrenergicznej, co wskazuje na składową nieautonomiczną. W tej samej sprawie „International Journal of Sports Medicine” (2014) dodaje, że u 13 biegaczy mechanizm był głównie autonomiczny, a u 11 kolarzy nieautonomiczny. Wynik wskazujący na przebudowę samego węzła zatokowego pochodzi z „Nature Communications” (2014) i został uzyskany u myszy oraz na odnerwionym węźle, nie u człowieka.
Czy pozycja ciała zmienia wynik pomiaru?
Zmienia. W grupie 4051 osób w wieku 60 lat i więcej, zmierzonej dla pracy w „Journal of Hypertension” (2019), wartości w pozycji siedzącej były wyższe niż w leżącej i wynosiły 76,3 wobec 72,2 uderzenia na minutę, przy różnicy istotnej statystycznie. Średnia wieku w tej grupie wynosiła 68,6 roku, a praca nie odnosi wyniku do osób młodszych. Dla porównywania dwóch pomiarów wynika z tego tyle, że pozycja ciała jest częścią warunków, w jakich liczba powstała, obok godziny pomiaru i użytego urządzenia.
Dlaczego tętno spoczynkowe zmienia się z dnia na dzień?
Bo składa się na nie kilka wpływów zmieniających się w krótkiej skali czasu. W grupie 92 457 osób z pracy „PLoS One” (2020) 20 procent miało co najmniej jeden tydzień z wahaniami tętna spoczynkowego o 10 uderzeń na minutę albo więcej, przy jednoczesnym trendzie sezonowym z minimum w lipcu i maksimum w styczniu. Do tego dochodzi rytm dobowy. W badaniu ośmiu zdrowych mężczyzn z „Journal of Sleep Research” (2007) tętno miało rytm pochodzenia wewnętrznego z dopasowanym maksimum o godzinie 16.36. Protokół obejmował podawanie melatoniny albo placebo, a pomiary z różnych godzin opisują różne punkty tej samej krzywej.
